ULTRABIEGI.PL - portal dla ultramaratończyków

Switch to desktop Register Login

Regenerująca kąpiel solankowa

Przedstawiamy kolejny godny uwagi artykuł Kamila Dąbrowskiego na temat regeneracji. W związku z zapotrzebowaniem na tematykę medycyny sportowej postanowiliśmy stworzyć nowy dział, którego lada dzień będzie odsłona. Nie samym treningiem ultras żyje a po wielu latach treningów i doświadczeń dochodzimy do wniosku, że naszą przewagę nad innymi możemy również budować poprzez odpowiedni odpoczynek i regenerację. 

 

Intensywność treningu powinna być zrównoważona odpowiednią regeneracją, gdyż tylko wtedy mamy szanse na rozwój! Dysproporcja pomiędzy jednym i drugim elementem, zwłaszcza przewaga tego pierwszego może nas doprowadzić do wyeksploatowania naszego organizmu.

 

Każdy z nas zna uczucie obolałych i ciężkich nóg dzień po ciężkim treningu czy zawodach? Osłabienie? Niechęć do treningu? Są to oznaki przemęczenia i zawsze się pojawią, nie ważne na jakim poziomie wytrenowania jesteśmy! Czy możemy sobie z tym problemem w jakiś prosty, niezbyt kosztowny sposób poradzić? Odpowiedź na to pytanie dostarcza nam firma SALCO ze swoim preparatem „Sól mineralna Sport Therapy”.

 

SALCO przygotowało gotowe do użycia „narzędzie” do walki z przeciążeniem fizycznym jak i psychicznym organizmu. Kąpiele solankowe są znane i praktykowane nie od dziś, a mimo to niestety nie są stałym elementem naszych treningów oraz regeneracji!

Popatrzmy więc, jakie korzyści niesie taki zabieg dla naszego organizmu:

łagodzi bóle mięśniowo-szkieletowe,

przyspiesza procesy regeneracji organizmu,

rozszerza naczynia i poprawia krążenie krwi,

umożliwia odbudowę układu odpornościowego, który zostaje osłabiony podczas intensywnych treningów powodując, że jesteśmy bardziej podatni na infekcje.

Czytelnik może pomyśleć, że ja jako autor mam jakieś profity z reklamowania danego

produktu i dlatego powstał ten artykuł!? Ja bym tak pomyślał, ale tak nie jest w tym przypadku. Zdecydowałem się przedstawić ten produkt, gdyż przetestowałem go na własnej „skórze”.

Kiedy rozpoczynałem okres przygotowawczy do nadchodzącego sezonu zwiększyłem tygodniowy kilometraż oraz ilość jednostek treningowych w tygodniu. Nic nie byłoby w tym strasznego, gdyby nie specyfika pracy - jestem młodym lekarzem i bieganie jest moim dodatkiem do życia, a będąc ambitnym amatorem czasem ciężko pogodzić treningi, pracę
i regenerację, żeby wszystko miało „
ręce i nogi”.

Początkowo duża ilość godzin w pracy, mała ilość snu (6 godzin) oraz treningi nie miały znaczącego wpływu na mój organizm. Uważałem, że jestem młody i wszystko mogę! Jednak zapomniałem o fundamentalnej zasadzie fizjologii - organizm ludzki jest w stanie przekraczać ekstremalne granice wysiłku i adoptować się do trudnych warunków, ale do czasu... Po trzech miesiącach zacząłem mieć problemy ze snem, bóle kostno-stawowe, sztywność mięśni, apatia. Wiedziałem już wtedy, że popełniłem błąd - duże obciążenia,
a mało regeneracji. Rozciąganie, suplementacja cynkiem, magnezem oraz aminokwasami rozgałęzionymi przyniosła poprawę, ale nie taką jakiej oczekiwałem. Zacząłem szukać rozwiązania w Internecie, kt
óry zna odpowiedź na każde pytanie, o ile dobrze je zadamy. Wtedy trafiłem na artykuł o wyżej wspomnianej soli.

Początkowo podchodziłem sceptycznie do tego zagadnienia, jednak jak powiada klasyk „Kto nie ryzykuje, ten nie ma!”. Pomyślałem, że skoro zwykła kąpiel działa relaksująco, to tak z dodatkiem „magicznego pierwiastka może działać cuda. Już po pierwszej kąpieli, po wyczerpującym treningu podbiegów następnego dnia czułem się jakbym dzień wcześniej biegał rekreacyjnie, a nie tak, że ledwo do domu wracałem. Poza tym sen po takiej kąpieli jest bardziej głęboki, przez co następnego dnia budzimy się bardziej wypoczęci!

Obalam więc mit, że kąpiele solankowe nic nie dają, przy okazji podkreślając wartość regeneracji! Teraz stosuje ten zabieg 2-3 razy w tygodniu. Moje treningi stały się bardziej efektywne, a regeneracja skuteczniejsza, co przekłada się na szybszy progres.

Dlatego zachęcam wszystkich z tego miejsca do rozważenia zakupu tego suplementu. Nie będziecie żałować wydanych pieniędzy, a na treningach będziecie mogli dawać z siebie 110% bez obaw, że następnego dnia będzie trzeba odpuścić.

P.S Jest to wprowadzenie do kolejnego artykułu, w którym będzie można przeczytać
o zespole przetrenowania, kt
óry opisze na podstawie własnych przeżyć, a o którym delikatnie napomknąłem w powyższym artykule.

Autor: Kamil Dąbrowski www.kamilbiegiem.blogspot.com

ultrabiegi.pl

Top Desktop version